poniedziałek, 2 kwietnia 2012

BRUKSLEKA


"Oh brukselko, zielona brukselko" jak mawiał poeta. Nawet jak nie mawiał, gdyby wiedział jakie bogactwo kryje w sobie z pewnością tak by było. Nieduża, zielona i pyszna, zarówno na surowo jak i na ciepło. Jest odmianą kapusty i rośnie na długich łodygach dochodzących nawet jednego metra.
Wybierając brukselkę należy zwrócić uwagę na jędrność i kolor listków - wybieramy tylko zielone, te żółknące oznaczają nieświeże. Co ciekawe, brukselka nie boi się zimna, a nawet przy przymrozkach robi się słodsza.
Oh brukselko, zielona brukselko powtórzę za poetą - przypomnijcie sobie te słowa gdy kapustka zagości w Waszej kuchni. Gdy przesadzicie z czasem gotowania szybko to poczujecie, sąsiedzi i domownicy również - "długie gotowanie powoduje, że żywa zieleń listków zamienia się w szary odcień khaki. Uwalniające się związki siarki napełniają kuchnię i klatkę schodową zapachem zgniłych jajek. A konsystencja staje się brejowata", najlepiej nie gotować jej wcale.

Teraz to co najważniejsze - dlaczego warto zajadać się brukselkami?

Po pierwsze witaminy - K, H, E, C, A, B1, B2, B3, B5, B6, kwas foliowy; po drugie minerały - sód, potas, magnez, wapń, mangan, żelazo, miedź, cynk, fosfor, karoten; po trzecie błonnik, a także to, że jest najbogatszym w białko warzywem kapustnym. Korzystnie wpływa na zdrowie układu nerwowego, poprawia wygląd skóry, włosów i paznokci. Wzmacnia układ odpornościowy. Polecana jest kobietom w ciąży oraz planującym dziecko. Ze względu na bogactwo minerałów powinna być stałym składnikiem diety. Należy unikać podawania brukselki z rybami i owocami morza, a to ze względu na zawartość goitrogen (substancja utrudniająca przyswajanie jodu). Aby uwolnić od nich brukselkę należy "gotować przez pierwsze 4 minuty bez pokrywki."

Czasami brukselka ma gorzkawy posmak, oto kilka sposobów jak usunąć goryczkę.
1."Włożyć obraną brukselkę na noc do zamrażarki - niska temperatura powinna zabić gorzki smak.
2. Każdą brukselkę przed gotowaniem lekko naciąć na krzyż na czubku - gorąca woda wydobędzie gorzki smak ze środka warzywa.
3. Gotować brukselkę na parze - wtedy nie jest prawie wcale gorzka.
4. Do gotowanej na wodzie brukselki dodać odrobinę cukru"
5. Dodać trochę cynamonu.

Brukselka to doskonały dodatek do sałatek, jako samodzielna przegryzka, dodatek do zup lub innych dań. Zdrowo i pysznie, polecam!



Źródła:http://www.kobieta.info.pl/zdrowie-ze-spiarni/335-brukselka-zdrowie-na-talerzu,
http://www.gotujmy.pl/brukselka-nie-musi-byc-gorzka,artykuly,281.html,
http://stylzycia.newsweek.pl/wielka-brukselka,88783,1,1.html,
http://vitalia.pl/kp1,369,0_Brukselka.html,http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,100945,10548918,Nie_morduj_brukselki.html
zdjęcie: http://www.yp.pl/blog/rolnictwo-hodowla/files/2011/03/Brukselka.jpeg

wtorek, 22 listopada 2011

Wegetarianinie jedz żelazo!


Żelazo - tego mikroelementu nie może zabraknąć w żadnej diecie! Jest on najistotniejszym składnikiem czerwonego barwnika krwi (hemoglobiny), niezbędny także w procesie tworzenia czerwonych ciałek krwi w szpiku kostnym. Żelazo wiąże dwutlenek węgla w hemoglobinie i transportuje go do płuc, skąd jest on usuwany. Pierwiastek ten jest także składnikiem wielu enzymów i białek biorących udział w metabolizmie organizmu. Bierze udział w syntezie DNA, niezbędny do prawidłowej budowy skóry, włosów, paznokci, do prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego.
Deficyt tego pierwiastka w ustroju człowieka objawia się bardzo szybko. Charakterystyczne objawy to osłabienie fizyczne, zakłócenie snu, spadek sprawności intelektualnej i psychicznej, obniżenie odporności.
Niedobór żelaza powoduje: spaczone łaknienie, czyli apetyt na produkty nie zaliczane do pokarmów np. krochmal, lód, tynk, spadek sprawności fizycznej, obniżenie możliwości koncentracji i sprawności umysłowej, niesprawność pamięci, zły nastrój, zmniejszenie odporności na przeziębienia i infekcje zaburzenia rytmu pracy serca. Bez niego można zapracować sobie także na anemię! Aby temu zapobiec warto pamiętać aby łączyć je z produktami które zawierają także kwas foliowy, witaminę C oraz B12, ponieważ w takim towarzystwie żelazo jest bardzo dobrze wchłaniane do organizmu.
Dlaczego?
Niehemową (gorzej przyswajalną) zawartość żelaza posiada żywność roślinna (hemową - łatwiej przyswajalną można znaleźć w produktrach odzwierzęcych np w czerwonym mięsie)
Żelazo niehemowe jest przyswajalne w mniejszym stopniu, ale także przydatne. Jednak istnieją sposoby, aby zwiększyć wchłanialność wystarczy umiejętnie łączyć produkty i pamiętać aby do produktów zawiwerających wększe dwki żelaza dodawać takie które zawierają witaminę C , dzięki niej żelaza wchłania się 10 razy więcej.
Wspólnie z witaminami: B6, B12 i kwasem foliowym uczestniczy w produkcji hormonów i neuroprzekaźników odpowiedzialnych za dobry nastrój i samopoczucie;
Składnikami które nie lubią się z naszym mikroelementem to sole wapnia, fosforu, mleko, sery, herbata (tanina), kawa i fityniany znajdujące się w nasionach zbóż.

Przepis na danie bogaty w żelazo:
http://puszka.pl/przepis/5110-zupka_ktora_mowi_zjedz_mnie_jestem_taka_bogata_w_zelazo_.html

A gdzie znaleźć ten niezbędny pierwiastek?

Amarantus (szarłat) :
Zboże które posiada w składzie bardzo dużo błonnika, białka oraz żelaza, nasiona zawierają tłuszcz oraz skrobię, a ich wartość energetyczna jest większa niż nasion kukurydzy. Znadziemy go na rynku pod postacią mąki lub ziaren. Posiada wszystkie aminokwasy egzogenne, dlatego powinien być spożywany przez każdego wegetarianina.
(więcej cennych informacji na stronie:http://lepszezdrowie.info/amarantus.htm )

Tofu :
Jest bogatym źródłem pełnowartościowego białka, co ma szczególne znaczenie w opartej głównie na niskobiałkowym ryżu i pozbawionej mleka kuchni chińskiej. Jest także źródłem roślinnych tłuszczów nienasyconych i wielu witamin. Tofu jest niskokaloryczne i nie zawieracholesterolu. Stanowi często spotykany składnik oryginalnych potraw orientalnych i kuchni europejskiej, dań mięsnych i wegetariańskich. est również źródłem wapnia, a także innych soli mineralnych i witamin: soli żelaza, fosforu, potasu, sodu, witamin z grupy B, choliny i witaminy E.

Orzechy :
- Nerkowce - bogate w witaminy z grupy B, żelazo, cynk, magnez. Zalecane w leczeniu anemii, wzmacniają włosy i paznokcie, zapobiegają starzeniu się skóry.

- Pistacje- źródło żelaza i witaminy B1. Poprawiają koloryt skóry.

- Włoskie - mają mnóstwo witamin C i E., mają mnóstwo minerałów - fosfor, wapń, magnez i potas - to jeszcze zawierają cenny kwas lanolinowy, który dostarcza mózgowi naturalnego tłuszczu i "naoliwia" komórki nerwowe. Dobre są na anemię, bo mają dużo żelaza. Mają najwięcej kwasów tłuszczowych omega-3 spośród wszystkich gatunków orzechów (po siemieniu lnianym są najbogatszym źródłem roślinnym tych kwasów). A kwasy te chronią przed miażdżycą, astmą, stanami zapalnymi. Poprawiają też pamięć.

Nasiona :
 - Dynia - znajdują się w niej kwasy nienasycone (z czego 50-60% to wielokrotnie nienasycone) i dużo aminokwasów: alanina, glicyna i kwas glutaminowy. Jest źródłem cynku, żelaza, fosforu, a przy tym zawiera niewielkie ilości węglowodanów.

- Sezam - bogaty w białko, żelazo, cynk, magnez, wapń, kwas fitynowy, zawiera niewielką ilość węglowodanów. Jest także źródłem sezaminy i sesamoliny, substancji, które pomagają obniżyć poziom cholesterolu. Zawierają tez witaminę E oraz kwasy omega-6 i kwasy jednonienasycone - dzięki temu zapobiega blokowaniu się tętnic i zwiększa elastyczność skóry. Ziarno sezamu pozytywnie wpływa na trawienie oraz przemianę materii, wspomaga działanie układu nerwowego, usprawnia krążenie krwi.

- Słonecznik jest bogaty w witaminy z grupy B, które są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. To także źródło fosforu, magnezu, żelaza, wapnia, potasu, białka i witaminy E. Ponadto zawiera pierwiastki śladowe: cynk, mangan, miedź, chrom oraz jednonienasycone i wielonienasycone kwasy tłuszczowe (które pomagają chronić tętnice).. Nasiona słonecznika poprawiają pracę systemu immunologicznego, wspomagają profilaktykę chorób serca i niwelują poziom stresu.

Owoce i warzywa:
- Jabłka - przynoszą korzyści całemu organizmowi i naprawdę, zgodnie z przysłowiem trzymają doktora z daleka. Pomagają obniżyć poziom cholesterolu, usunąć metale i toksyny z organizmu, poprawiają perystaltykę jelit, zmniejszają ryzyko udaru, chorób serca, raka płuc, prostaty, okrężnicy, cukrzycy typu II oraz astmy. Jabłka pomagają w zwalczaniu wielu chorób, wspomagają trawienie, pracę okrężnicy, a także sprzyjają utracie wagi. Poprawiają funkcjonowanie nerek i ułatwiają ich pracę. Jabłka są bogate w witaminę C, B, żelazo, magnez, wapń, cynk, potas, kwas foliowy oraz błonnik.

- Brokuły, natka pietruszki, sałata, kapusta (biała, włoska, brukselka, zielone warzywa liściaste) buraczki (najlepiej zakwaszane sokiem z cytryny, a nie octem spirytusowym) i glony.
Żelazo w składzi posiadają: bazylia, pokrzywa, czosnek, kasza jaglana, a także owoce suszone (śliwka, morela, figa, rodzynki) siemie lniane (jedynie w formie zmielonej) oraz czekolada.

 KF

Z ogromnymi podziękowaniami :)

Pamiętajcie, jedząc produkty bogate w żelazo, człowiek częściej się uśmiecha :)

http://www.wegetarianie.pl/
http://zdrowezywienie.w.interia.pl/mineraly.htm#zelazo

http://www.gotowanie.v9.pl/mineraly/zelazo.php

http://pl.wikipedia.org/wiki/Tofu
http://www.zdrowie.senior.pl/75,0,Dodaj-do-diety-nasiona-dyni-sezamu-i-slonecznika,6202.html
grafika - http://www.zdrowieintymne.pl/sites/default/files/styles/article/public/field/image/shutterstock_154470077.jpg?itok=_r34msre

wtorek, 11 października 2011

Aktywność fizyczna - remedium na dolegliwości i stres.

Osiem godzin siedzenia, osiem godzin stania, czy jeszcze inny, może nawet dłuższy, tryb pracy mają niekorzystny wpływ na zdrowie i samopoczucie człowieka. Jeżeli dołożymy do tego nieodpowiednie odżywianie robi nam się mieszanka, która po powrocie w nasze zaciszne pielesze skutkuje zwyczajnym "nie chce mi się". Jak to zmienić? Bardzo łatwo i bardzo trudno zarazem.
Zauważyłem po swoich znajomych, rodzinie czasami sobie - brak energii po powrocie z pracy. O ile na swoim przykładzie, potrafię znaleźć przyczynę i zazwyczaj remedium, o tyle trudno wytłumaczyć jest komuś, że ruch to zdrowie. Bo co mi będzie ktoś gadał, że ja zmęczony po tylu godzinach pracy mam jeszcze dalej się męczyć ćwicząc. Tym czasem siadając na kanapie, w fotelu czy rozkładając się na kilka godzin przed telewizorem nie odpoczywamy prawidłowo. "Udowodniono, że aby odpoczynek był efektywny nie może być bierny. Efekt Sieczenowa dowiódł, że jeżeli pewna grupa mięśni zmęczona wysiłkiem odpoczywa [np. .mięśnie nóg po marszu ] a inna dotychczas nie pracująca poddana jest ćwiczeniom [ np. mięśnie rąk ] to taki odpoczynek jest bardziej skuteczny i przyspiesza proces odnowy organizmu. Odpoczynek czynny nie musi kojarzyć się z zajęciami na siłowni, bieganiem czy grami sportowymi. Jest bardzo dużo form o mniejszej intensywności ale dającej takie same efekty dla utrzymania dobrego zdrowia np. joga, Pilatres, Calanetics, stretching, ćwiczenia izometryczne oraz zwykły marsz czy spacer.
Brak ruchu wywołuje w organizmie "procesy patologiczne, organizmy te chorują i szybciej starzeją się. Wynika to z funkcji, jaką spełniają w metabolizmie całego ustroju mięśnie. Praca mięśni i ruch to nie tylko czynniki niezbędne do utrzymania sprawności i wydolności psychofizycznej osób dorosłych, lecz także bardzo istotny czynnik rozwoju wzrastającego organizmu."
Wysiłek fizyczny w znakomity sposób poprawia równowagę psychofizyczną człowieka - znalazłem fantastyczne wyjaśnienie na jednej ze stron - 
"Specjalną formą pracy – szczególnie silnie działającą na organizm są ćwiczenia fizyczne. Pod wpływem wysiłku fizycznego zachodzi szereg zmian w organizmie człowieka (we wszystkich układach). Dochodzi do wzrostu czynności układu oddechowego i krążenia, zmian w napięciu układu nerwowego; w układzie mięśniowym wysiłek fizyczny zwiększa i przyspiesza wiele procesów biochemicznych, wywołując swego rodzaju reakcję łańcuchową. Równocześnie pojawiają się tendencje zmierzające do przywrócenia zakłóconej równowagi (homeostazy). Odpowiedzią organizmu na zmiany zachodzące pod wpływem wysiłku fizycznego jest proces przystosowawczy do danej pracy, polegający na:
             
a. Usprawnieniu koordynacji mięśniowo – nerwowej zwanej „wyćwiczeniem” powodującym obniżenie ujemnych skutków pracy.
b. Zmianach w budowie mięśni.

Końcowym efektem zachodzących zmian w organizmie pod wpływem pracy jest pojawienie się hipertrofii roboczej.
Hipertrofia robocza (przerost) to normalne, nie patologiczne zmiany, zachodzące w strukturze i funkcji organizmu prowadzące do przystosowania się do zwiększonego wysiłku związanego z wyspecjalizowaną formą pracy czy treningu. Proces hipertrofii pojawia się we wszystkich układach organizmu ludzkiego."
Gdybym chciał wymienić wszystkie profity wynikające z aktywności ruchowej, musiałbym poświęcić na to wiele stron, spróbuję bez wnikania w szczegóły. Przede wszystkim osoby aktywne fizycznie "są szczuplejsze, mają sprawniejszą pamięć i koncentrację." Wysiłek fizyczny jest najlepszą metodą zwalczenia zmęczenia psychicznego. Ćwicząc poprawiamy kondycję, dbamy o układy oddechowy,  krwionośny oraz ruchu. Usprawniamy procesy metaboliczne, a regularne ćwiczenia zwiększają przepływ krwi i pojemność płuc. Zmniejszamy ryzyko zawału serca, wzmacniamy mięśnie, poprawiamy funkcjonowanie wątroby, gruczołów dokrewnych, gospodarkę hormonalną i enzymową, system obronny, a także wzrasta odporność na zachorowania. "Ćwiczenia fizyczne z reguły eliminują nałogi. Sprawność jako element nowoczesnego, zdrowego stylu życia coraz bardziej sprzeczna jest z uleganiem nałogom jako dowodem słabości, a nawet zacofania." Co ciekawe - " łagodzą bóle menstruacyjne u kobiet a także przygotowują do szybszego i bezpiecznego porodu".
Oczywiście korzyści jest więcej. Intensywność i rodzaj ćwiczeń należy dobrać zależnie od wagi i ewentualnych ograniczeń chorobowych. Aby uniknąć kontuzji warto zrobić rozgrzewkę przed ćwiczeniami.
I jeszcze raz powtórzę słowa napisane wcześniej - aktywność fizyczna nie musi polegać na treningach na siłowni czy grach zespołowych. Może to być spacer, przebieżka czy chociażby kręcenie hula hop :)) Nie wierzysz? Dopóki nie spróbujesz, dopóty wierzyć nie będziesz.

niedziela, 17 lipca 2011

Zdrowy tryb życia.

Temat zdrowego trybu życia przewija się przez myśli większości ludzi. Co to właściwie znaczy zdrowo żyć, co znaczy jeść zdrowo, co to daje, co można na tym zyskać i przede wszystkim co i w jaki sposób spożywać. Na te pytania a także kilka innych spróbuję odpowiedzieć poniżej.
To co jemy ma ogromny wpływ na nasze codzienne funkcjonowanie, nie mniejszy ma w jaki sposób jemy i w jakich momentach dnia. Prawidłowo dostosowana dieta do sposobu życia może w dużym stopniu ułatwić najaktywniejsze momenty w ciągu doby, a także pozostawić energie na czynny relaks. Dorosły człowiek potrzebuje 6-8h snu w ciągu doby. Przez resztę czasu powinniśmy znaleźć energię na aktywność. Energię organizm czerpie z pożywienia, którego mu dostarczymy. W zależności od tego co i jak często będziemy jedli, tyle energii wytworzy. Należy wziąć poprawkę na pracę samego organizmu. Nie bardzo zagłębiając się w tą tematykę, musimy zrozumieć, że zachowanie wszystkich funkcji życiowych powoduje spalanie kalorii tzw metabolizm spoczynkowy. Trafiłem na stronę gdzie każdy może wyliczyć ile spala kalorii "nic nie robiąc": metabolizm spoczynkowy - kalkulator.
Mając wiedzę ile, mniej więcej, energii potrzebuje nasz organizm do zachowania prawidłowej funkcjonalności możemy starać się ustalić dzienny jadłospis. Zdrowe odżywianie polega na dostarczeniu do organizmu odpowiednich ilości składników odżywczych. W ich skład wchodzą m.in. białka, węglowodany, tłuszcze, mikroelementy czy witaminy. Urozmaicona dieta, elementarna wiedza o tym co jemy, systematyczne badania, ewentualne suplementy oraz (bardzo ważne) aktywność fizyczna pozwoli nam zachować formę, zdrowy wygląd, dobre samopoczucie i energię na cały dzień. Należy pamiętać, że wszystko co jemy ma jakiś wpływ na cały nasz organizm - nasze ciało, samopoczucie i zdrowie. Opychając się fast foodami nie dostarczamy sobie właściwie nic oprócz cukrów i szkodliwych tłuszczów. Jak w takim wypadku mamy czuć się dobrze skoro potrzebujemy całej gamy składników odżywczych? 
Gdy często odczuwamy senność, zmęczenie, brak energii należałoby zastanowić się dlaczego tak się dzieje? Proponuję przeanalizować jadłospis i ilość posiłków. Na wielu stronach proponują jeść 4-5 posiłków dziennie. Ja proponuję jedzenie co 2h. Oczywiście ze szczególnym zwróceniem uwagi na to co jemy. Urozmaićmy swoją dietę w surowe warzywa i owoce pomiędzy głównymi posiłkami. Wszystko zależy od naszego trybu dnia, poniżej bardzo uproszczony przykład:
8:00 -Śniadanie
10:00 - Warzywo + owoc 
12:00 - Warzywo + owoc
14:00 - Obiad
16:00 - Warzywo + owoc
18:00 - Kolacja
20:00 - Warzywa

Zalecam różnorodność warzyw i owoców ponadto w powyższym przykładnie można je zastąpić np. musli, waflami ryżowymi lub innymi produktami - wszystko zależy od intensywności całego dnia i ewentualnej specyfikacji diety. Uprawiając jakąkolwiek aktywność fizyczną rano, możemy pozwolić sobie na bardziej syte śniadanie. Podobnie wieczorem, gdy planujemy jakiś wysiłek.
Jedzenie w takich odstępach czasowych utrzymuje ciągłość dostarczania składników odżywczych co skutkuje tym, że organizm przestaje magazynować pożywienie w postaci tkanki tłuszczowej. Mniej jemy "na raz", a także rzadziej odczuwamy uczucie głodu i wytwarzamy energię na bieżąco. Ogromnie ważnym jest picie dużej ilości płynów w ciągu dnia. Odsyłam do posta Woda. Warto sprawdzać jakie składniki odżywcze posiadają dane produkty, ile kalorii dostarczają organizmowi, jakie zawierają składniki mineralne i witaminy. Pozwala to na bieżąco kontrolować zapotrzebowanie organizmu oraz przeciwdziałać niedoborom. Poznanie podstawowych funkcji witamin i mikroelementów a także ich wpływ na nasze zdrowie może pozwolić na wychwycenie braków w organizmie.
Zdrowy tryb życia to również aktywność fizyczna. Nie bez powodu powstało powiedzenie "w zdrowym ciele zdrowy duch." Otóż ruch oraz ćwiczenia oprócz tego, że poprawiają nasz wygląd, tężyznę, samoocenę, zdolności manualne, pozwalają odreagować to dodatkowo w bardzo dużym stopniu obniżają poziom stresu. Polecam przystępny artykuł na temat wpływu wysiłku fizycznego na stres.
Trzymając się kilku zasad można w znakomity sposób ułatwić sobie trudy codziennej pracy i obowiązków domowych, a dodatkowo z uśmiechem i satysfakcją zrelaksować się w aktywny sposób. Zrzucenie zbędnych kilogramów, zarysowanie mięśni, zwiększona mobilność i gibkość ciała a także wiele wiele innych profitów pojawi się gdy zaczniemy zdrowo żyć.
Kilka zasad w pigułce.

źródła:
http://www.trener.pl/index.php/mid/3/fid/2/trener/artykuly/article_id/5/offsetk/0
http://kobieta.interia.pl/news/ile-snu-potrzebuje-organizm,926764
http://www.dietetykbielsko.pl/metabolizm-spoczynkowy-kalkulator-dietetyk-bielsko.html

sobota, 9 lipca 2011

Rabarbar!

Na początek trochę muzyki:


Rabarbar - warzywo niegdyś rozchwytywane, w teraźniejszości trochę zapomniane. Ciekawe, że większość osób młodych rabarbaru nie kojarzy w ogóle, albo z dodatku do ciast, albo jako składnik kompotów. Przyznam, że moje doświadczenia z tym warzywem było podobne...było. Po rozmowach z kilkoma osobami powyżej 30 roku życia i nasłuchaniu się jaki to rabarbar nie jest orzeźwiający postanowiłem sprawdzić. Muszę przyznać, że byłem bardzo mile zaskoczony. Soczysty, chrupiący i kwaśny. Korzystając z rad posypałem cukrem i w tedy się zaczęło. Dwie łodygi które nabyłem zniknęły, dosłownie, w chwilę. Postanowiłem dowiedzieć się więcej, przede wszystkim dlaczego rabarbar przestał występować w polskich domach.
Pierwszy przeczytany artykuł i już niespodzianka "Naukowcy odkryli, że ten oto twór natury, który kojarzy nam się chyba najbardziej z kompotem ma właściwości przeciwnowotworowe! Ale… tylko pieczony. Wystarczy 20 minut w piecu, by w tej roślince wytworzyły się cenne polifenole, czyli związki walczące z komórkami nowotworowymi." Kolejną miłą niespodzianką jest zawartość minerałów i witamin w rabarbarze. Otóż zgromadził w sobie "całą paletę cennych składników mineralnych, takich jak: potas, wapń, magnez, sód, żelazo, fosfor, witaminy z grupy B, witaminy E i C oraz karoten. Poza tym jest niskokaloryczny - 100 g. to zaledwie 16 kalorii." Warto dodać, że ma właściwości oczyszczające i dezynfekujące przewód pokarmowy.
"Polecany jest w kuracji takich schorzeń, jak: otyłość, brak łaknienia, żółtaczka, problemy z ruchem perystaltycznym jelit."
Dlaczego zniknął? Ze względu na ilości kwasu szczawianowego, który zawiera. Rabarbaru nie należy spożywać w nadmiernych ilościach a także łączyć z innymi warzywami zawierającymi podobne ilości kwasu szczawianowego (szpinak, szczaw). "Kwas ten usuwa z organizmu wapń i tworzy trudno rozpuszczalny szczawian wapnia." Kto powinien unikać wyżej wymienionego? "Nie należy podawać warzywa małym dzieciom, (...) może niekorzystnie wpływać na zęby oraz nerki. Osoby cierpiące na schorzenia związane z nerkami również powinny unikać rabarbaru"
Niemniej jednak nienadużywany może mieć pozytywny wpływ na nasz organizm, jest chrupiący i bardzo orzeźwiający w postaci surowej.
A na deser przepis na kompot z jednej ze stron:
"
Obieramy wierzchnią skórkę z trzech łodyg rabarbaru, następnie kroimy na małe kawałki (po 3 cm), wrzucamy do litra wody (z trzema łyżkami cukru). Do smaku można dodać przyprawy: cynamon lub goździk. Po ostudzeniu otrzymujemy pyszny, orzeźwiający kompot!"
Proponuję dodać sok z pomarańczy i laskę wanilii.


źródła:
http://urodaizdrowie.pl/jakie-zalety-ma-rabarbar
http://pl.wikipedia.org/wiki/Rabarbar_ogrodowy