Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 stycznia 2015

(Awokado?) Avocado!

Awokadooooo! Owoc z tzw. superfood!
Czy pyszny? Co z tym zrobić? Do czego awokado dodać? Kiedy jest dojrzałe i które wybrać? Jaką dobroć w sobie kryje? Poznajmy bliżej zieloną smaczliwkę.
W moim odczuciu surowe awokado smakuje jak połączenie masła z mydłem ;) Ale już dodane do czegoś, niczym za dotknięciem magicznej różdżki zmienia się w cudowny, super zdrowy dodatek. Podpowiedź jak znaleźć dobry owoc: 

Więcej ciekawostek i podpowiedzi na fb Brokułka, zapraszam. 
Awokado można dodać niemal do wszystkiego. Świetnie smakuje jako dodatek do sałatek, dodatek do kanapek, składnik koktajli i smoothie, dodatek do past itd. itd. itd. Na końcu znajdziecie przepis na guacamole i kilka innych fajnych kombinacji.

Skoro wiemy już, że awokado jest pyszne, warto żebyśmy byli świadomi jak bardzo jest zdrowe. 

Co zawiera awokado:
- "dostarcza wszystkich 18 aminokwasów niezbędnych organizmowi. W przeciwieństwie do białka zawartego np. w mięsie wołowym, które jest ciężkostrawne, białko pochodzące z awokado jest doskonale absorbowane przez organizm dzięki wysokiej zawartości błonnika. Jest doskonałym źródłem białka dla osób ograniczających spożycie białka pochodzenia zwierzęcego."
- "zwiększa poziom HDL - 'dobrego' cholesterolu, który pomaga chronić organizm przed działaniem wolnych rodników i regulować poziom trójglicerydów zapobiegających wystąpieniu cukrzycy. Badania dowiodły, że dieta wegetariańska sprzyjająca wysokiemu poziomowi dobrego cholesterolu jednocześnie pomaga obniżyć poziom złego cholesterolu równie skutecznie co leki statynowe."
- "Awokado zawiera unikalną kombinację witamin C i E, karotenoidów, selenu, cynku, fitosteroli i kwasów omega-3. Taki koktajl niezwykle wzmacnia organizm i zapogbiega powstawaniu stanów zapalych a dzięki temu znacznie zmniejsza ryzyko wystąpienia artretyzmu."
- "owoc ten znakomicie zabezpiecza przed wystąpieniem chorób serca. Badania wykazały, że zawarty w awokado kwas oleinowy wzmacnia cały układ krwionośny. Wiele osób przyjmuje suplementy diety zawierające kwasy omega-3 (więcej o omega 3 i 6), tymczasem awokado zawiera aż 160mg tego związku w jednej filiżance swojego miąższu."
- "Awokado zawiera aż o 30% więcej potasu niż uchodzący za jego najbogatsze źródło banan. Potas wspomaga regulację ciśnienia krwi i zapobiega chorobom układu krążenia."
Ponadto awokado korzystnie wpływa na "regenerację czerwonych krwinek, ujędrnia skórę, jest bogatym źródłem wit. E, zmniejsza ryzyko zachorowania na raka prostaty i raka piersi oraz wystąpienia udaru, zapobiega anemii i zaparciom." I w żadnym innym owocu nie znajdziecie tyle błonnika co w awokado!
Czy teraz wrzucisz do koszyka awokado?

Obieranie awokado: "By pokroić, nacinamy wzdłuż (nóż zatrzyma się na pestce). Potem chwytamy owoc po obu stronach, przekręcamy każdą połowę w przeciwnym kierunku i wyjmujemy pestkę."

Jak zrobić Guacamole?
składniki:
3 dojrzałe awokado,
1 cebula (czerwona lub biała)
2 pomidory
1 ząbek czosnku
2-3 papryczki chilli (ja używam 3)
1 limonka (ewentualnie 2)
pęczek świeżej kolendry
sól, pieprz

Awokado obrać i dobrze rozgnieść widelcem, dodać sok z limonki. Pomidory sparzyć i obrać ze skóry, pokroić na drobne kawałki. Cebulę, chilli i kolendrę drobno posiekać. Czosnek wycisnąć. Całość dokładnie wymieszać na masę doprawiając solą i pieprzem. Schłodzić w lodówie. Smacznego :)

inne ciekawe przepisy:

źródła:
http://www.kwestiasmaku.com/zielony_srodek/awokado/przepisy.html,
http://pl.wikipedia.org/wiki/Smaczliwka,
http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/awokado-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze_42136.html,
http://guiltfreelightco.blogspot.com/2013/01/awokado-szybkie-przepisy-triki-na.html - bardzo polecam tę stronę

niedziela, 17 lipca 2011

Zdrowy tryb życia.

Temat zdrowego trybu życia przewija się przez myśli większości ludzi. Co to właściwie znaczy zdrowo żyć, co znaczy jeść zdrowo, co to daje, co można na tym zyskać i przede wszystkim co i w jaki sposób spożywać. Na te pytania a także kilka innych spróbuję odpowiedzieć poniżej.
To co jemy ma ogromny wpływ na nasze codzienne funkcjonowanie, nie mniejszy ma w jaki sposób jemy i w jakich momentach dnia. Prawidłowo dostosowana dieta do sposobu życia może w dużym stopniu ułatwić najaktywniejsze momenty w ciągu doby, a także pozostawić energie na czynny relaks. Dorosły człowiek potrzebuje 6-8h snu w ciągu doby. Przez resztę czasu powinniśmy znaleźć energię na aktywność. Energię organizm czerpie z pożywienia, którego mu dostarczymy. W zależności od tego co i jak często będziemy jedli, tyle energii wytworzy. Należy wziąć poprawkę na pracę samego organizmu. Nie bardzo zagłębiając się w tą tematykę, musimy zrozumieć, że zachowanie wszystkich funkcji życiowych powoduje spalanie kalorii tzw metabolizm spoczynkowy. Trafiłem na stronę gdzie każdy może wyliczyć ile spala kalorii "nic nie robiąc": metabolizm spoczynkowy - kalkulator.
Mając wiedzę ile, mniej więcej, energii potrzebuje nasz organizm do zachowania prawidłowej funkcjonalności możemy starać się ustalić dzienny jadłospis. Zdrowe odżywianie polega na dostarczeniu do organizmu odpowiednich ilości składników odżywczych. W ich skład wchodzą m.in. białka, węglowodany, tłuszcze, mikroelementy czy witaminy. Urozmaicona dieta, elementarna wiedza o tym co jemy, systematyczne badania, ewentualne suplementy oraz (bardzo ważne) aktywność fizyczna pozwoli nam zachować formę, zdrowy wygląd, dobre samopoczucie i energię na cały dzień. Należy pamiętać, że wszystko co jemy ma jakiś wpływ na cały nasz organizm - nasze ciało, samopoczucie i zdrowie. Opychając się fast foodami nie dostarczamy sobie właściwie nic oprócz cukrów i szkodliwych tłuszczów. Jak w takim wypadku mamy czuć się dobrze skoro potrzebujemy całej gamy składników odżywczych? 
Gdy często odczuwamy senność, zmęczenie, brak energii należałoby zastanowić się dlaczego tak się dzieje? Proponuję przeanalizować jadłospis i ilość posiłków. Na wielu stronach proponują jeść 4-5 posiłków dziennie. Ja proponuję jedzenie co 2h. Oczywiście ze szczególnym zwróceniem uwagi na to co jemy. Urozmaićmy swoją dietę w surowe warzywa i owoce pomiędzy głównymi posiłkami. Wszystko zależy od naszego trybu dnia, poniżej bardzo uproszczony przykład:
8:00 -Śniadanie
10:00 - Warzywo + owoc 
12:00 - Warzywo + owoc
14:00 - Obiad
16:00 - Warzywo + owoc
18:00 - Kolacja
20:00 - Warzywa

Zalecam różnorodność warzyw i owoców ponadto w powyższym przykładnie można je zastąpić np. musli, waflami ryżowymi lub innymi produktami - wszystko zależy od intensywności całego dnia i ewentualnej specyfikacji diety. Uprawiając jakąkolwiek aktywność fizyczną rano, możemy pozwolić sobie na bardziej syte śniadanie. Podobnie wieczorem, gdy planujemy jakiś wysiłek.
Jedzenie w takich odstępach czasowych utrzymuje ciągłość dostarczania składników odżywczych co skutkuje tym, że organizm przestaje magazynować pożywienie w postaci tkanki tłuszczowej. Mniej jemy "na raz", a także rzadziej odczuwamy uczucie głodu i wytwarzamy energię na bieżąco. Ogromnie ważnym jest picie dużej ilości płynów w ciągu dnia. Odsyłam do posta Woda. Warto sprawdzać jakie składniki odżywcze posiadają dane produkty, ile kalorii dostarczają organizmowi, jakie zawierają składniki mineralne i witaminy. Pozwala to na bieżąco kontrolować zapotrzebowanie organizmu oraz przeciwdziałać niedoborom. Poznanie podstawowych funkcji witamin i mikroelementów a także ich wpływ na nasze zdrowie może pozwolić na wychwycenie braków w organizmie.
Zdrowy tryb życia to również aktywność fizyczna. Nie bez powodu powstało powiedzenie "w zdrowym ciele zdrowy duch." Otóż ruch oraz ćwiczenia oprócz tego, że poprawiają nasz wygląd, tężyznę, samoocenę, zdolności manualne, pozwalają odreagować to dodatkowo w bardzo dużym stopniu obniżają poziom stresu. Polecam przystępny artykuł na temat wpływu wysiłku fizycznego na stres.
Trzymając się kilku zasad można w znakomity sposób ułatwić sobie trudy codziennej pracy i obowiązków domowych, a dodatkowo z uśmiechem i satysfakcją zrelaksować się w aktywny sposób. Zrzucenie zbędnych kilogramów, zarysowanie mięśni, zwiększona mobilność i gibkość ciała a także wiele wiele innych profitów pojawi się gdy zaczniemy zdrowo żyć.
Kilka zasad w pigułce.

źródła:
http://www.trener.pl/index.php/mid/3/fid/2/trener/artykuly/article_id/5/offsetk/0
http://kobieta.interia.pl/news/ile-snu-potrzebuje-organizm,926764
http://www.dietetykbielsko.pl/metabolizm-spoczynkowy-kalkulator-dietetyk-bielsko.html

poniedziałek, 6 czerwca 2011

Nie jesz mięsa? To co Ty jesz?!

Pytanie (w tytule), które słyszy większość osób mówiących, że zwierząt nie spożywa. W tym wywodzie chciałbym pokazać jak ograniczona jest wiedza większości ludzi na temat jedzenia (piszę o ludziach z którymi miałem styczność, czy to bezpośrednią czy pośrednią). O dziwo nie tylko spożywania zwierząt ale spożywania jako całości. Nie chciałbym żeby ktoś się poczuł tutaj urażony, jedynie stwierdzam fakt.

XXI wiek, dostęp do informacji ogromny. Wydawałoby się, że temat, który obecnie jest na topie - odżywianie, diety, zdrowa - bio - eko - żywność. Tym czasem po stwierdzeniu przez kogoś, że nie je mięsa następuje zdziwienie - a co Ty jesz? A jak Ty żyjesz? Nie jesteś osłabiony? Nie jesteś chory? - potem co bardzo mnie dziwi, często, nie zawsze, następuje faza, która, pewnie nieświadomie, jest delikatnie złośliwa (z doświadczenia) - zjedz kotlecika; przecież bez mięsa nie da się żyć; wiem, że nie jesz mięsa ale to jest kurczak i wiele wiele innych. A spróbuj potem kichnąć, albo się przeziębić... Początkowo robiło to na mnie wrażenie i się obruszałem. Później zaczęło mnie bawić. Już po samej minie mogłem zgadywać co zaraz usłyszę. Na chwilę obecną zastanawia mnie skąd biorą się takie pytania czy stwierdzenia. Nie ma zależności pomiędzy wiekiem, posiadanym tytułem, zamożnością, miejscem zamieszkania. Ci bardziej tolerancyjni pytają dlaczego nie spożywam zwierząt i starają się porozmawiać, Ci mniej rzucają tekstami o głupocie, że w ogóle jak tak można, chorobach...właśnie to ostatnie najbardziej mnie śmieszy. Dieta czyli sposób odżywiania powinna być dobrze zbilansowana aby dostarczać organizmowi wszystkich potrzebnych elementów, nie robiąc tego krzywdzimy siebie niezależnie czy jemy zwierzęta czy nie.

Po co o tym piszę? Po to żeby ludzie zrozumieli, że każdy ma prawo wyboru do tego w jaki sposób się odżywia i każdy osobiście ponosi za to konsekwencje. Dlatego apeluję, jeżeli coś jest niezgodne z tym jak zostaliśmy wychowani lub czegoś nie rozumiemy, nie negujmy tego a postarajmy się zrozumieć. A jeśli nie potrafimy zrozumieć, nie bądźmy ignorantami.

Pozwolę przytoczyć sobie jedną wypowiedź jaką znalazłem w Internecie " Dla mięsożercy kotlet to kotlet - kawałek jedzenia, dodatek do ziemniaków czy mizerii. Dla wegetarianina ten sam "kotlet" to kawałek bezbronnej istoty, zabitej bez przyczyny." Dwa zdania, które, jestem pewien, wywołają sporo emocji, część przytaknie, część się wkurzy a jeszcze inni pomyślą, "co on wypisuje?" Tym czasem jest to tylko jeden z przykładów dlaczego ktoś zwierząt jeść nie chce. Innym po prostu nie smakuje, jeszcze inni nie mogą, kolejni twierdzą, że mogą się bez tego obyć.

Wiedzieć trzeba, że produkty mięsne składają się w dużej mierze z tłuszczów "parówki mogą zawierać 30 do 40% a kotlet schabowy 40% tłuszczu", a także składników, które fatalnie wpływają na nasze zdrowie.

Cholesterol - nadmiar jest szkodliwy i prowadzi do zmian miażdżycowych. Azotyn sodu - "Jest to związek szkodliwy dla zdrowia a jego ciągłe używanie wynika z powodu nie wynalezienia lepszej substancji konserwującej. Znajdujący się w wędlinach azotyn sodu powoduje powstawanie w przewodzie pokarmowym nitrozoamin, substancji rakotwórczych." "Mięso jest pokarmem wysoce kwasotwórczym i jego nadmiar w diecie powoduje zakwaszenie organizmu i obciążenie układu wydalniczego (nerki)." "Stwierdzono, że nadmierna ilość spożywanego mięsa osłabia nasz system obronny, prowadzi do chorób tarczycy, nadciśnienia, nadpobudliwości nerwowej. Według najnowszych badań Amerykańskiego Komitetu Odpowiedzialnej Medycyny mięso powoduje choroby układu krążenia oraz choroby nowotworowe." "Tymczasem razem z mięsem, poza cholesterolem - głównym powodem miażdżycy, zawałów serca, nadciśnienia, udaru mózgowego, do naszych organizmów mogą wtargnąć dioksyny, priony, komórki raka i wirusy wywołujące choroby nowotworowe. Mięso zawiera duże ilości pestycydów i antybiotyków, którymi karmione są zwierzęta hodowlane, substancje hormonalne, trujące glikozydy, wreszcie adrenalinę, związaną ze stresem zwierząt podczas hodowli i ich uśmiercania.
Przez wiele lat mięso było chwalone jako źródło białka. Jednak tu właśnie tkwi pułapka - spożywanie zbytniej ilości potraw mięsnych sprawia, że dostarczamy sobie nadmierną ilość białka, której nasz organizm nie jest w stanie przetworzyć. Nadmiar białka ulega rozkładowi, a nasz organizm zaczyna bronić się przed martwą tkanką białkową, wytwarzając bakterie gnilne, zawierające związki chemiczne o trujących właściwościach. Część z nich zostaje wydalona, reszta natomiast wchłonięta przez tkanki organizmu. Taki nieustanny proces gnilny powoduje w następstwie raka odbytnicy, zaparcia, cukrzycę, miażdżycę, reumatyzm i choroby układu krążenia."

wtorek, 17 maja 2011

Błonnik? Koniecznie!

Błonnik - ostatnimi czasy pojęcie równie popularne jak samo odchudzanie. Dlaczego nawiązuje od razu do odchudzania? Z powodu, iż najczęściej słyszę od ludzi o błonniku w momencie, w którym chcą zrzucić kilogramy. Tym czasem błonnik powinniśmy jeść codziennie. WHO zaleca nawet 40g dziennego spożycia w ciągu doby. Pytanie jakie powinno się teraz nasuwać to co to jest ten błonnik i dlaczego jest taki ważny. Już wyjaśniam wg Wikipedii są to "(...)substancje ścian komórkowych roślin nie trawionych i nie wchłanianych w przewodzie pokarmowym człowieka." Błonnik odgrywa ogromną rolę w zdrowym odżywianiu. Przede wszystkim reguluje procesy trawienne, co za tym idzie?
Oczyszcza organizm z toksyn, substancji rakotwórczych, metali ciężkich, kwasów żółciowych. Obniżając poziom tych ostatnich w jelitach, pomaga uporać się ze złym cholesterolem!! Błonnik zmniejsza ryzyko miażdżycy, częściowo reguluje poziom glukozy we krwi. Wchłania wodę z organizmu, zapobiega zaparciom a także bólom towarzyszącym hemoroidom. Jednocześnie "przelatując" przez jelito, pomaga w usuwaniu złogów jelitowych i niestrawionych resztek pokarmowych.
Moim zdaniem najlepiej czerpać błonnik z naturalnych składników. "Zbyt duże spożycie błonnika pokarmowego powoduje dolegliwości brzuszne takie jak wzdęcia, bóle brzucha czy biegunki oraz prowadzi do niedożywienia i niedoboru wapnia, żelaza i cynku."
Na spożywanie błonnika należy zwrócić uwagę zarówno podczas zrzucania wagi, jak i diety codziennej. Korzyści z odpowiedniego spożywania są nieocenione, a dostępność produktu niezwykle łatwa. Jest w warzywach owocach, orzechach, nasionach. Odsyłam do bardzo ciekawej tabelki na jednej ze stron w źródłach.


Źródła:
 Wikipedia
Tabela zawartości błonnika w produktach - http://blonnikpokarmowy.fm.interia.pl/